| OKNO |
| Jaki Nowy Rok, taki cały rok 03/01/2007 23:24 Link Komentuj (0) Pisząc szczerze, to mam nadzieje, że aż tak źle nie będzie. Bo cały Nowy Rok odchorowywałem w łożu... a co odchorowywałem... no Sylwestra oczywiście, który dla moich znajomych i dla mnie zaczął się nieco wcześniej, niż normalnie, w piątek i skończył dwoma solidnymi knockoutami ( bez odbioru w sobotę )... No nic, miało być hucznie i było. Kiedy już wstałem i odzyskałem możliwość świadomego kontrolowania zarówno, członkami zewnętrznymi, jak i wewnętrznym procesem myślowym, to przysiadłem się do komputera i spokojnie poserfowałem. ...i na blogu pana Pattersona (na którym można ostatnio znaleźć bardzo ciekawe wpisy na temat okładek płyt i fotografach, którzy je tworzyli-->warto zobaczyć) znalazłem wpis o Wiliamie Gedney'u, który również fotografował świat za oknem swojego mieszkania, a poza tym robił inne świetne zdjęcia Nowego Yorku i nie tylko w latach 50',60' i 70'. Generalnie, mimo nieco nadmiernego uhucznienia obchodów Sylwka, nie wszystek umarłem i z nowymi siłami wracam do życia. ![]() Karwieńskie Błota 11/01/2007 12:41 Link Komentuj (6) Wiele lat temu, mój kolega pokazał mi jeden z najpiękniejszych odcinków naszego, Polskiego wybrzeża, odcinek plaży w okolicach miejscowości, o wiele mówiącej nazwie, Karwieńskie Błota. Piękna, niemalże dziewicza plaża, żadnych turystów z Wawy --> pomimo, że byliśmy tam w środku sezonu. Na piasku trudno było dostrzec jakiekolwiek ślady ludzkiej stopy... No pięknie było po prostu... W ten weekend zapakowałem do auta aparat i pomknąłem w dobrze znanym kierunku, z zamiarem sfotografowania tego plażowego dziewictwa...Niestety, na miejscu zastałem dużo nowych domków letniskowych, rozjechane samochodami wydmy i wszechobecne ślady quada na plaży, ilość towarzyszących temu śmieci możecie sobie sami wyobrazić. Nie zrobiłem ani jednego zdjęcia Wnioski nasuwają się same --> obrażam się na turystów z Wawy... ![]() A teraz z innej beczuszki --> koniec roku obfituje w różnego rodzaju podsumowania, między innymi te muzyczne. W ostatniej audycji z serii Nokturn w II Programie Polskiego Radia, Jacek Hawryluk podsumowywał premiery 2006 roku we współczesnej muzyce klasycznej i elektronicznej --> no i se zapisałem kilka tytułów oczywiście. Polecam przesłuchanie pierwszych paru pozycji na tej liście. ![]() Sztorm 16/01/2007 22:51 Link Komentuj (1) Nie mogąc już znieść szkoły i kolejnych w niej konsultacji, w ostatnią niedzielę, postanowiłem sfotografować sztorm hulający na Bałtyku. Zapakowałem auto sprzętem fotograficznym i herbatą, która jak wiadomo jest obowiązkowym elementem wyposażenia każdego szanującego się dżentelmena, i pomknąłem w kierunku morza. Spodziewając się najciekawszych widoków na samym końcu półwyspu skierowałem się od razu do portu w Helu. Wiało tak, że kiedy tylko droga zbliżała się do wody auto zalewały fale...no ale nic, pewnie już wtedy powinienem zadać sobie pytanie "... co ja tu robię?...", ale na razie niezrażony prułem swoim srebrnym szerszeniem w kierunku "końcówki". Na miejscu zainstalowaliśmy się, razem z moją kobitą, na przeciwko główki falochronu, i z tego miejsca robiliśmy fajne zdjęcia--> było super... ...ale Wy pewnie zastanawiacie się po co ten cały, nudny wywód... no cóż. Ogólnie raczej nie odrywałem oka od wizjera, więc nie za bardzo się orientowałem, co jest grane poza kadrem (drugim okiem nie dało się patrzeć, tak wiało...)--> Tym większe było moje zdziwienie kiedy w pewnym momencie zniknął obraz w wizjerze i zrobiło się dziwnie ciemno... zdążyłem się tylko obrócić, ale i tak zalałem, nie tylko swój aparat ale również sprzęt mojej kobiety która dała mi go na chwilę do ręki...żebym potrzymał...hehehe. Biegnąc do samochodu wyjąłem baterie z obydwu aparatów, następnie, już w aucie ułożyłem wszystko na podłodze, ustawiłem nawiew ciepłego powietrza na nogi i odpaliłem silnik żeby grzało...--> Ponieważ nie było już gdzie wsiąść, na czas suszenia musiałem stać na wietrze... Wniosek: im więcej gorącej herbaty w termosie tym lepiej dla fotografa, ponieważ nigdy nie wiadomo ile trzeba będzie moknąć i się przeziębiać w czasie jakiejś,kurde,wichury... ![]() Ponieważ w czasie sztormu byłem za oknem, więc aby zilustrować mój dramat sięgnąłem do archiwum --> rok 2003. Do wszystkich Krytykantów 17/01/2007 11:20 Link Komentuj (7) Drodzy Krytykanci, Bardzo dziękuję za wszelkie uwagi dotyczące bloga, szczególnie za te krytyczne. Miło mi wiedzieć, że blog wywołuje takie czy inne wątpliwości ponieważ po to właśnie został stworzony. Ja również widzę, że widok za oknem "stanął" i odbija się to na treści zdjęć --> to dlatego częstotliwość wpisywania spadła z 1 dziennie do 1 tygodniowo. No cóż trudno było przewidzieć, że przyroda, jak na złość, zatrzyma się na jakiejś połowicznej, przejściowej porze roku. W związku z tym mogę zrobić tylko dwie rzeczy: zawiesić bloga do czasu nadejścia prawdziwej zimy (wiosny...) lub stworzyć protezę zimową ze zdjęć, które mam w archiwum --> Myślę sobie, po prostu będę pisał rzadziej i ilustrował bloga zdjęciami (głównie) z archiwum. ![]() (Piotr - ściąć drzewa nie mogę i nie chcę ale mogę je trochę zniknąć, tak jak na tym zdjęciu...) Muszę jednak napisać jedną rzecz, jak się wydaje ważną, ten blog nie jest do końca blogiem, stricte fotograficznym i sądzę, że nie powinien podlegać fotoblogowym kryteriom oceny. To jest forma eksperymentu fotograficznego, rejestrująca zwykłą szarą rzeczywistość, ze wszystkimi jej dobrodziejstwami ale i przekleństwami, jak to zatrzymanie pogody. Na końcu tego eksperymentu może się przecież okazać, że nasza rzeczywistość jest właśnie taka szara i powtarzalna... schematyczna?...nie? No nic, jeszcze raz dziękuję za komentarze i zachęcam do dalszego komentowania i krytykowania. Oficjalne powitanie Zimy 23/01/2007 12:44 Link Komentuj (3) Głos spikera:"...Proszę Państwa, wokół mnie gromadzą się ludzie, obywatele, Polacy, na twarzach widać nieudawane wzruszenie i radość. Na specjalnie na tą okoliczność ustawionej trybunie pojawili się już przedstawiciele władz i kościoła, w pierwszym rzędzie, otoczony ubraną w tradycyjne stroje młodzieżą szkolną, stoi najjaśniej nam panujący Pan Prezydent, obok niego, ramię w ramię stoją członkowie rządu z Premierem i jego małżonką na czele. Jest również delegacja parlamentu złożona z reprezentantów wszystkich kół poselskich. Po lewej stronie trybuny ustawili się hierarchowie różnych kościołów i wyznań, w tym, oczywiście, jego ekscelencja Ojciec Dyrektor... Z każdą chwilą oczekiwania rośnie napięcie i podniecenie... na drogi wyjeżdża właśnie kompania honorowa Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej w swoich lśniących, pomarańczowych pługopiaskarkach. ![]() A tym czasem wzmaga się wiatr, na niebie widać już chmury..." - głos spikera powoli załamuje się od łez - "...Proszę Państwa...kto jeszcze wierzył w to, że nadejdzie?!...wydawało się, że opuściła nas na zawsze... ale przecież nikt nie potrafił się z tym pogodzić, Polacy zrobili wszystko, co tylko było w ich mocy by wróciła... Powstały przyparafialne koła modlitewne w intencji jej powrotu, na ulicach sprzedawano powrotowe cegiełki, sejm uchwalił specjalną rezolucję, formę otwartej petycji...Nawet zwykli ludzie...chociaż wydawać by się mogło, że nie wiele mogą tu zdziałać...a jednak... rozmawiałem dzisiaj, na przykład, z jednym z Gdańskich fotografów, na którego natknąłem się w tłumie oczekujących...opowiadał, o swoim wkładzie w jej powrót, o tym jak na znak protestu zawiesił pisanie swojego Bloga... i w końcu... oooo!!! Proszę Państwa na niebie pojawiły się właśnie pierwsze płatki śniegu ... Boże!!.... Państwo przed telewizorami nie możecie tego zobaczyć ...Tłum szaleje!! słychać pieśni patriotyczne... szlochanie kobiet...na trybunie honorowej pełna mobilizacja, wszyscy stoją na baczność!!.... już JĄ widać!!! Jest!! wyłania się zza rogu i rozpościera nad całą okolicą ...Proszę Państwa!!cóż to za widok!!... cóż to za klasa!!...Proszę Państwa chyba mogę to już oficjalnie potwierdzić... DO POLSKI WRóCIłA ZIMA!!!! ![]() Zimowo-niekolorowo 25/01/2007 11:29 Link Komentuj (3) No więc, czekaliśmy na powrót panny Zimy. Wszyscy, szczególnie młodzież w wieku szkolnopodstawowym, bardzo się z tego jej powrotu cieszymy. W końcu szarobure, późnojesienne widoki zniknęły pod warstwą białego śniegu, który dodał światu nieco lekkości, ukrywając przy tym wszelki syf zalegający na ziemi. Byłoby prawie bosko... ...gdyby nie ponury fakt, że każdą przejażdżkę autem muszę teraz zaczynać od półgodzinnego rytuału zmiatania tego białego gówna z szyb i lusterek i boków i świateł i ... ...a on dalej pada... ![]() Style parkowania 29/01/2007 01:00 Link Komentuj (0) No ten typ mnie rozwalił --> znam różne, fikuśne metody parkowania, sam niejedną stosowałem na mieście, ale ten model przebił wszystkie... 7 rano, sobota, parkowanie na środku chodnika, pod oknem... ![]() Na teraz nic więcej nie napiszę ponieważ jestem po sesji, która mnie zużyła ...muszę trochę pooddychać. Starocie 31/01/2007 00:59 Link Komentuj (1) ![]() Przyniosłem dzisiaj do domu kolejną płytę z kolekcji "25 lat Listy Przebojów Trójki" --> 1994 rok... Kurde jakie to były czasy! Błogie czasy liceum...kompletna beztroska, pierwsza wizyta w Anglii - trzy tygodnie dobrej biby w Blackpool, potem jeszcze trochę w Londynie, pierwsze osiemnastki, wtedy jeszcze obowiązkowo na chacie, pod nieobecność rodziców...hehehe...ehh, jak słucham tej płyty to normalnie łezka się w oku kręci...Nie to, że teraz jest źle, ale w 94 roku miałem o 10ton problemów mniej. Nasz wykładowca historii sztuki, pan Bilewicz stwierdził, że dzisiaj tylko ludzie mocno ograniczeni i nie znający się na rzeczy zapierają się przed cyfrową inwazją, Robert Danieluk spojrzał się wtedy na mnie sugestywnie dając mi, słusznie, do zrozumienia, że mowa między innymi o mnie...--> no cóż, wiem... nawet postanowiłem w końcu zainwestować w cyfrową lustrzankę...ale prawda jest taka...że...nie lubię. W kolekcji mojego ojca znalazłem ostatnio kilka starych, analogowych płyt, dużo jazzu, w tym kronikę dźwiękową (chyba) pierwszego festiwalu jazzowego w Sopocie, w 1956 roku i nikt, no nikt mnie nie przekona do wyższości wyczyszczonego, sztucznego dźwięku CD nad dźwiękiem starej trzeszczącej płyty --> świata po prostu nie da się zamknąć w ciągu liczbowym 0 i 1... Nie ma bata... Zaraz wracam 31/01/2007 22:37 Link Komentuj (6) Z okazji wyjazdu, nie będę w stanie przez klika najbliższych dni działać przy oknie, w związku z tym pozdrawiam wszystkich serdecznie, i życzę sobie powodzenia... ![]() |
| Soth Patterson Greenfield Stoddart Danieluk Lamson Magnum Contact Panos VII Digital Journalist Zapomniane Miasto Mechanik 2008 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad [Księga gości] Wyślij wiadomość |